Opowiedzmy wspólnie historię twojej rodziny

Dziś historia Kuby i jego bliskich. Historię fotograficzną Kuby opowiadamy wspólnie od roku.

Była sesja w domu, urywki z życia codziennego, gdy Kuba zabiera się za odkurzanie domu, bo przecież odkurzacz to takie wspaniałe urządzenie, które ma przyciski i buczy.

Była sesja wakacyjna nad jeziorem. Pełna swoboda, las, trochę wody i zabawy ze starszym bratem. Były też sesje wiosenne i jesienne, zabawy na dworze, jedzenie słodkich przysmaków, bo Kuba najbardziej lubi smak słodki.

Chwilę trwało oswajanie się z obiektywem i to Kuba mnie wnikliwie obserwował. Wpatrywał się co to dziwnego robię i czy da się zobaczyć jakiś efekt tego dźwięku pstrykania, który słyszy. Cóż dziś jest wszystko dostępne natychmiast to i namiastkę zdjęć można obejrzeć na malutkim ekranie aparatu. Kuba się rozkręcił i sam zapałał chęcią pstrykania, choć nie bardzo miał kontrolę nad kadrem. Ale zabawa była konkretna i pełna śmiechu.

Spotkanie z nową rodziną, a szczególnie z dziećmi wymaga cierpliwości i oswojenia, tak by cała rodzina czuła się swobodnie. To w takiej atmosferze mogę uchwycić momenty niepowtarzalne, uśmiech, zadumę, płacz - emocje codzienne w codziennej scenerii, bez podkolorowania. Nie narzucam się małych bohaterom zdjęć. Pozwalam im mnie poznawać powoli, dlatego najchętniej umawiam się na sesje kilkugodzinne.

Obejrzyj galerię zdjęć, a zobaczysz jak zmieniał się nastrój Kuby od badacza - obserwatora pani fotograf po wulkan energii. Kuba oczywiście ma też swoje chwile zadumy, które znajdziesz uchwycone przez migawkę.